strona główna     │     witryny tematyczne    │      blogowisko     │      listy_post scriptum   │     felietony    │    o mnie





O światłej pokorze


NAJNOWSZE WPISY:


ARCHIWUM:


O rozsterkach w drodze

O tempora, o mores!

O chwili doczesnej

O autorytetach
 

O przyjaźni
 

O kobietach i damach
 

O stanach skupienia
 

O krotochwilach Zagłoby
 

O Strasznym Dworze'2012

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 





Wielce umiłowana memu sercu Waćpanno!

       

           Kornie proszę o wybaczenie, iż tak wiele czasu spędziłem w letnich mirażach lenistwu umysłowemu sprzyjających ze szkodą dla korespondencyi naszej. Ułomność moich myśli w tym czasie nie przesłoniła jednak postrzegania swawoli młódzi naszej polskiej. A swawolą, aż nadto, korzystając wielce z wolności, którą im podano, lecz której na pożytek skonsumować nie umieją. Zabrakło, zdaje się, autorytetów, wzorców do czerpania dobrych i konstruktywnych inicjatyw stymulujących ich zapał, wyobraźnię i intelekt,  pomagających w osiąganiu odwagi i krytycznej wiedzy.

A pamiętasz, Waćpanna, nasze wzorce? Postaci "Małego rycerza" Wołodyjowskiego, imć Skrzetuskiego i nade wszystko szalonego Kmicica, którzy nie tylko nadczłowieczą odwagą w obronie ojczyzny się wsławili, ale wielkim miłościom szacunek budzili...

A dzisiaj? Jak wieści niosą z papierowej "Rzeczpospolitej" największy autorytet mają niejaki Jerzy Owsiak, Kuba Wojewódzki, Szymon Majewski, etc... Toż to hańba dla Najjaśniejszej RP, w jakim miejscu rozwoju społecznego znaleźliśmy się - jako naród. Nawet Kuba Wojewódzki powiedział, że „to żałosne, skoro taka postać jak ja znalazła się na liście autorytetów".

Ten skrzywiony obraz dzisiejszych "autorytetów" to pokłosie rządów liberałów, które wprowadzały coraz bardziej idiotyczne i pozbawione jakiegokolwiek sensu reformy oświatowe. Już nie ma autorytetów, gdy likwiduje się w świeckich szkołach kolejne godziny lekcyjne języka naszego ojczystego i historii. Z nauczania podstawowego wyrzuca się stare, ale bardzo wartościowe lektury. Dlaczego? Przecież przekazy dawnych, dobrych lektur wcale nie zmieniły się. Wielkie wartości, takie jak: honor, wiara, patriotyzm, miłość, zdrada, uczciwość czy szacunek pozostaną zawsze takimi samymi, bez względu na czasy. Czy lektura Harry'ego Pottera spowoduje, że młódź polska będzie bardziej patriotyczna, lepsza i uczciwsza? Tfu, na psa urok, jak powiadał Zagłoba...

"Rzeczpospolita" papierowa pokazała, że "autorytety" wybierane przez tych młodocianych giermków bez honoru to głównie znani celebryci, najbardziej znani z tego, że są znani. To, jak mi Bóg miły, w czystym wydaniu dominacja kultury obrazkowej zamiast szlachetnych wartości.

Pytam się zatem, Moja Waćpanno, co na to szlachta naszej kultury? Dlaczego nie słychać jeszcze szczęku szabel w słowach krytyki ośmieszającej te lewacko-liberalne kierunki zmian degradujące kulturalną spuściznę naszych wielkich przodków? Czy powiedzenie, że „takie społeczeństwo, jakie jego młodzieży chowanie" ma wystarczyć za całą historię honoru i rycerskości w Rzeczpospolitej naszej? Czy rozpłynąć się mamy w magmie globalnej uniwersalizacji, sprowadzającej się jedynie do powszechnego konformizmu?

Dlaboga, panie pułkowniku Wołodyjowski! Larum grają!

Myśli i serce me niespokojne ku Waćpannie kieruję

Krisand z Pomorza





Copyright Krisand.2012-2017. All rights reserved.